| Polski |
|
|
|
![]()
ZANIM został MISJONARZEM KATOLICKIM, Mario pracował jako model oraz bramkarz w nocnym klubie. Jego życie uległo radykalnej zmianie, kiedy stanął wobec konieczności zrewidowania swoich przekonań; w konsekwencji na powrót odkrył bogactwa Wiary Katolickiej, w której został wychowany. To na nowo odkryte zrozumienie pociągnęło za sobą zmiany życiowe. Już dłużej nie prowadził życia dla „sławy, fortuny i romansu”, ale dla „życia, i to życia w pełni… życia wiecznego!” OBECNIE Mario St. Francis podróżuje po całym świecie pracując jako mówca, misjonarz oraz producent katolickich mediów. W dużej mierze korzysta ze współczesnych zdobyczy technologii i z tego względu często jest nazywany „techno-misjonarzem”. Należy do małej garstki ewangelizatorów, działając na całym świecie zarówno jako doradca ds. mediów, jak również przemawiając do dzieci na temat modlitwy i składania z miłości ofiar, o jakie prosiła Nasza Pani z Fatimy, czy przewodnicząc pielgrzymkom na Światowe Dni Młodzieży. Wszystko to robi po to, aby przekazać innym „dar”, który otrzymał zdążając do pełniejszego poznania Jezusa Chrystusa i Świętego Kościoła Powszechnego… (PRZECZYTAJ WIĘCEJ NA TEMAT JEGO HISTORII)
(Zobacz FILM PROMUJĄCY ŚWIATOWY DZIEŃ MŁODZIEŻY)
Mario pędził przez życie z dużą prędkością, aż pewne
spotkanie nagle odmieniło jego życie…
„od Don Juana… do… ŚWIĘTEGO JUANA”
„z Hollywood… do… ŚWIĘTEGO LASU (HOLY-WOOD)”
„od życia playboya z Miami do życia Super-Gwiazdy Jezusa
Chrystusa”
Nie zawsze był zwolennikiem katolicyzmu, nie był też taki
pro-misjonarski, również nie od zawsze był znany jako Mario St. Francis. Utalentowany,
wysportowany nastolatek, później pracował jako bramkarz w klubie nocnym, ale
zyskał światową sławę jako model i aktor.
Będąc bramkarzem, Mario pracował w klubach Waszyngtonu i Miami Beach. Pracując jako model, pojawiał się w czasopismach, na billboardach, na okładkach romansów, w grach wideo, w kalendarzach, gazetach, na pokazach mody, w wideoklipach, brał udział w turnieju siatkówki dla sławnych modeli, a nawet w małym „konkursie piękności” o tytuł „Mister Kolumbii”, którego zwycięzca walczy o prestiżowy tytuł „Mr. World”. Jako aktor nie tylko grał w zawodowym teatrze, ale także w reklamach telewizyjnych, ogłoszeniach służb publicznych, filmach promocyjnych i szkoleniowych, programach telewizyjnych, jak również w dokumencie fabularyzowanym, prezentowanym w telewizji hiszpańskiej w godzinach najlepszej oglądalności, w teleturnieju i – TAK, nawet w operze mydlanej! Oprócz tego, nastoletni sportowiec, bił rekordy jako pływak, mający zadatki na udział w igrzyskach olimpijskich, oraz grał w piłkę nożną (halową i na wolnym powietrzu) w drużynie, która stale wygrywała turnieje i mistrzostwa, w tym na Kostaryce przeciwko półzawodowym drużynom juniorów w wieku 13 lat. W czasie nauki w liceum, mimo groźnej kontuzji, był w szkolnej reprezentacji piłki nożnej, pływania, tenisa i lekkoatletyki (w ramach której był międzyszkolnym mistrzem w biegu przez płotki i pchnięciu kulą).
To było w pewną środę wieczorem, w mieście Pittsburgh w stanie Pensylwania, w 2002 roku, kiedy Mario przeżył niezwykle głębokie doświadczenie tego, co znaczy być katolikiem, a całe jego życie zmieniło się niemal natychmiast. To właśnie tego wieczoru do imienia Mario zostało dodane wielce znaczące imię jego patrona, Świętego Franciszka z Asyżu. Począwszy od tamtej chwili nawrócenia, Mario St. Francis zaczął swoją podróż jako Boży Człowiek. Zaczął nawet nosić koszulkę z napisem „UWAGA: CZŁOWIEK W OGNIU”. Odzwierciedlało to ogień Ducha Świętego, który trawił go do głębi. Jego misja polegała na tym, aby w jakiś sposób wyjść na Cały Świat i głosić Dobrą Nowinę. Stał się, bardziej niż KIEDYKOLWIEK, DUMNY z bycia KATOLIKIEM! Podchodzi z ogromną pasją do tego powołania swojego życia, poświęcił się zupełnie temu, co czasami nazywa się ‘służbą’.
Życie przestało polegać na popularności, kobietach, pieniądzach, byciu na luzie czy dopasowanym. W życiu ważna zaczęła być nadzieja życia w Chrystusie, która jest dla każdego. Nowe wyrażenia stały się częścią jego życia i misji, takie jak: „Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus”, „Potrzeba, by On wzrastał, a ja się umniejszał”…
Mario przemawia do słuchaczy na całym świecie w języku ANGIELSKIM i HISZPAŃSKIM przez radio, międzynarodową telewizję, na konferencjach, w szkołach, kościołach oraz przez Internet.
Jest członkiem „Misji Katolickiej – Pielgrzymi Miłości”, cieszy się przynależnością oraz współpracą z kilkunastoma innymi duszpasterstwami na całym świecie. Jego praca obraca się teraz wokół wygłaszania swojego świadectwa, promowania cnoty/skromności/czystości, modlitwy i pracy mających na celu kres legalizacji aborcji, pomocy w mediach, a nawet pracy w roli terapeuty bólu i zaburzeń czynności mięśni. Krótko mówiąc, Ad maiorem Dei gloriam, „Na większą chwałę Bożą”. |
| Next > |
|---|





